O co chodzi? Czyli krotka rzecz o Obamie.
 Oceń wpis
   

Niestety sezon wynikow nie ochronil inwestorow przed spadkami. Zaczelo sie w grudniu od zawirowan w Grecji. I gdy rynek wydawal sie wychodzic z opresji, Chiny podwyzszyly stopy procentowe. Chiwle pozniej Obama przylaczyl sie do kampani wyborczej majacej na celu przekonanie przecietnego Kowalskiego (czy raczej Smith’a), ze wine za kryzys (czytaj: nadmierne zadluzanie sie i zycie na kredyt) ponosza pazerni bankierzy (ktorzy zmuszali swoich klientow, niejednokrotnie zatrudniajacych sztaby prawnikow i doradcow finansowych, do kupowania instrumentow finansowych o ktorych funkcjonowaniu nie mieli zielonego pojecia). Wiadomym jest nie od dzis, ze ten co ma wiecej jest zawsze podmiotem i przedmiotek atakow tych, ktorym powodzisie gorzej. I w ten sposob padlo na Goldman Sachs. Najprostszy z mozliwych wyborow: firma z tradycja, owiana legendami, odnoszaca sukcesy, jednym slowem: kazdy chcialby bys jej czescia ale nie kazdego Goldman Sachs dopuszcza do swojego wnetrza. Stad polowanie na czarownice czas rozpoczac.

Impuls poszedl z samej gory. Ten sam zlotusty polityk, ktory mial stac na strazy biznesu uderzyl najmocniej jak tylko mogl: w serce rynkow finansowych – banki. Proba zlamania systemu bankowego wywolala mini panike na gieldach swiatowych. I choc dzis nie mamy szczegolow planu Obamy, to widac juz pierwsze populistyczne skutki: partnerzy w Goldman Sachs w Londynie, dostana max banus w wysokosci £1mln. Juz czekam kiedy Obama oglosi wygrana narodu amerykanskiego w walce o lepsza Ameryke (albo cos podobnego, ogloszonego z podobnym patosem, porownywalnym chyba tylko do otwarcia kolejnych dwoch kilometrow autostrady a Polsce).

Plan Obamy ma jeszcze jeden skutek, o ktorym nikt nie mowi: kto zaplaci za ten plan? Odciecie bankow od dzialalnosci typu hedge fund, prioprietary trading czy private equity oznacza strate potencjalnych dochodow. Czy banki pozwola sobie na to? Smiem twierdzic, ze zaden bank nie jest w biznesie po to aby nie zarabiac pieniedzy. Wiec ktos musi za to zaplacic, aby zrekompensowac bankom utracone potencjane zrodla dochodu. Zaplaca za to klienci bankow. Spadek konkurencji to automatyczny wzrost prowizji od transakcji, wzrost kosztow produktow finansowych czy wzrost ubezpieczenia na wypadek niewyplacalnosc podmiotu tranzakcji.

Jaki jest powod tego planu? 71% Amerykanow postrzega Obame jako polityka o antybiznesowym podejsciu do gospodarki; odsetek niezadowolonych z 10% bezrobocia Amerykanow rosnie; Demokraci zaczynaja ponosic porazki wyborcze; nie pomaga nawet wojna w Afganistanie czy Iraku za ktora Obama dostal pokojowa nagrode Nobla (sic!). Ludzie domagaja sie chleba i igrzysk. Z chlebem jest ciezko (USA tonie w dlugach) wiec moze chociaz igrzyska rozbudza nastroje miesiaca miodowego, za ktorym ewidentnie teskni Pan Prezydent. Tylko czasami podczas igrzysk, zwierze wymykalo sie z areny i ktos nieszczesliwie ginal.

Banki juz zapowiedzialy ze beda lobbowaly za odrzuceniem projektu zlamania ich modelu biznesowego. I trudno jest im sie dziwic. Nie moge zrozumiec na jakiej podstawie rzad (nie tylko amerykanski) dotuje najrozniejsze sektory publiczne i nastepnie nie naklada na te przedsiebiorstwa obostrzen czy dozywotnio nie straszy ich konsekwencjami przyjecia pomocy panstwowej. dlaczego Warren Buffett wiedzial jak zarobic na pomocy Goldman Sachs, a nie wiedzial tego Bernanke, Paulson czy Geithner? Czy tak trudno bylo zazadac w zamian za pomoc panstwa, akcji uprzywilejowanych? 

W ten spospob uniknelibysmy dzis 5 dnia spadkow spowodowaego niepewnoscia inwestorow co do dlaszych planow Obamy. A przy okazji budzet USA zarobilby kilka latwych dolarow. I juz nawet nie odnosze sie do tezy: zbyt duzy zeby upasc. Od tego cala naprawe systemu ekonomicznego powinnismy byli zaczac. Chyba ze Obama mial ambitny plan zdobycia przewagi nad bankami. Zaoferowania im pomocy i w ten sposob uzaleznienia ich od siebie. Problem tylko w tym, ze nawet najlpeszy plan w polaczeniu ze slabym wykonaniem, jest niczym wiecej niz spektakularna porazka. I tak zapewne skonczy sie w tym przypadku. A w miedzyczasie lud dostanie igrzyska.

Go and multiply! (poki jeszcze mozesz)

 

 

Komentarze (3)
Chiny na prowadzeniu
 Oceń wpis
   


Mamy pierwsza znaczaca podwyzke stop procentowych. Pomijam tu dzialania Izraelskiego oraz Australijskiego Banku Centralnego, ktore z punktu widzenia equities nie mialy wiekszego znaczenia ani wplywu na wycene akcji na swiatowych rynkach. Dzisiejsza decyzja Chinskiego Banku Centralnego o podwyzszeniu stopy rezerwy obowiazkowej o 50 punktow bazowych jest istotna z dwoch powodow. Po pierwsze Chiny staly sie barometrem losow swiatowej gospodarki, stojac na rowni (jezeli nie wyzej) niz USA. Po drugie, Chiny, jako globalny gracz, przeprowadzily test zachowan rynkow na decyzje o zaciesnianiu polityki pienieznej. Dzis wiemy juz zatem jakie beda skutki tego o czym wszyscy mowia ale nikt nie wie czego się spodziewac. Mowa tu oczywiscie o zblizajacej się fali wycofywania sie poszczegolnych bankow centralnych i rzadow ze wspomagania kulejacych rynkow i – co jest wysoce prawdopodobne – jednoczesnym podwyzszaniu stop procentowych.

Chiny nieustannie rozwijaja sie nieuniknienie dazac do osiagniecia pozycji lidera swiatowej ekonomii. Wielu argumentuje z tym stwierdzeniem, ale prawda jest taka, ze zaden z rozwinietych krajow nie jest wstanie konkurowac z Chinami ani liczebnie ani finansowo. Technologia jest jedynym czynnikiem powstrzymujacycm Chiny od objecia palmy pierwszenstwa, ale jak pokazala historia, technologia jest relatywnie najlatwiejszym elementem puzzli do zdobycia.

Rok 2010 bedzie kluczowym dla pozycji Chin w swiecie. W minionym roku powszechnie nawolywano Chiny do objecia roli lidera w odbudowie rynkow ekonomicznych i finansowych. Gdy legly ostatnie bastiony w rozwinietym swiecie, oczy calego swiata zwrocone byly na Chiny i ich PKB, dynamike handlu oraz deficyt budzetowy. Dzis wiemy juz jakie kraje beda dlugo wydobywaly sie z zapasci recesji a jakie poprowadza swiat przez nowe wyzwania. Grudniowy odczyt PMI w Chinach to 56.6 (wzrost o 1.4% wzgledem listopada). Export wzrosl o 17.7% (rdr), import o 55.9% (rdr). PKB to 8.9% w 3 kwartale z prognoza 10.5% w 4 kwartale. CPI obecnie ksztaltuje sie na poziomie .6% (prognoza wzrostu do 1.4% w grudniu). Liczba udzielonych kredytow wynosi $1.3bln (narastajaco po 11 miesiacach 2009 roku). Nikt nie powinien miec watpliwosci co kryje się za tymi liczbami. Podniesienie stopy rezerwy obowiazakowej o 50 punktow bazowych jest jedynie zapowiedzia tego co czeka ten kraj w 2010 roku. Juz dzis premier Wen Jiabao zapowiedzial, iz rzad nie wycofa sie z programow stymulujacych gospodarke w obecnych roku, co stanowi niewatpliwie doskonaly sygnal dla inwestorow oraz samej gospodarki.

Skad Chiny czerpac beda dalsze bodzce do wzrostow? Przede wszytskim z exportu oraz taniej produkcji na skale swiatowa (dotychczasowe bodzce rozwoju). Do tego nalezy dodac mocne zaangazowanie Chin w energie odnawialna/ekologiczna (tzw. green energy). Chiny juz dzis przeznaczyly $454bln na rozwoj zielonej energii, pozyskiwanej glownei z wiatru i slonca. To jest ten obszar w ktorym Chiny znajda brakujacy element ukladanki pt. Jak zostac swiatowym mocarstwem nr 1. Energia odnawialna jest jednym z pewniejszych kolejnych swiatowych boomow. Jako obszar wzglednie nieeksplorowany, daje olbrzymie poklady mozliwosci rozwoju i innowacji. Dowod na to jest prosty: spojrzcie jak do tej pory zachowywaly sie USA. Staly z boku, przygladajac sie w jaka strone pojdzie energia odnawialna, pozwalajac UE na przecieranie szlakow. Dzis, gdy jasnym stalo sie ze caly swiat bedzie zmierzal w strone tworzenia coraz wiekszych pokladow energii ze zrodel odnawialnych, USA wkroczylo do akcji robiac wiele zamieszania na szczycie klimatycznym w Kopenhadze. Chiny dzialaja ciszej ale bardziej efektywnie: rzad wprowadzil juz szereg reform zmierzajacych do zmuszenianarodowych dostawcow energii do kupna calosci wytworzonej energii odnawialnej, bez wzgledu na cene tejze energii. Celem rzadu jest uzyskanie co najmniej 15% energii odnawialnej do 2020 oraz obnizenie emisji dwitlenku wegla do atmosfery o 45% do 2015.

Chiny maja wszystko co jest potrzebne aby odniesc sukces: tania sila robocza, odpowiednie zasoby technologiczne, baza do rozwoju nowych technologii oraz umiejetnie budowane zaplecze organizacyjno-logistyczne dla tego typu przedsiewziecia. To jest krok na drodze do przeskoczenia Japonii jako swiatowej gospodarki nr 2 i bezposredni zamach na amerykanska pozycje nr 1. Zamach wsparty nowa inicjatywa gospodarczo-geopolityczna Chin w obszarze azjatyckim – od tego roku dziala specjalna strefa wolnego handlu miedzy Chinami oraz Indonezja, Singapurem, Filipinami, Brunea, Malezja oraz Tajlandia. Szacowana wartosc obrotu handlowego to $5trl.

I tu dochodzimy do drugiego istotnego znaczenia dzisiejszego zaciesniania polityki pienieznej Chin. W obliczu znaczenia Chin dla gospodarki globalnej, dzisiejsza podwyzka stop pokazuje nam czego mozemy spodziewac sie na gieldach swiatowych, gdy cykl koniunkturalny osiagnie poziom, przy ktorym jastrzebie wkrocza do akcji. Po dzisiejszej sesji, FTSE odnizylo sie o 39 pkt (-.7%), Dax o 97.5 pkt (-1.6%), Cac40 o 43 pkt (-1.1%), IBEX o 108 pkt (-.9%), RTS o 22.5 pkt (-1.45%), Wig o 379 pkt (-.9%) a Dow Jones, bedac w polowie sesji spada o 65pkt (-.6%).

Na ile dzisiejsze spadki sa zapowiedzia trwalszej korekty, zbyt wczesnie o tym przesadzac. Faktem jest jednak, iz inwestorzy na calym swiecie dosc nerwowo zareagowali na wiesci plynace z Chin (wsparte slabymi wynikami finansowymi amerykanskiej Alcoa, ktora juz tradycyjnie otworzyla sezon wynikow amerykanskich spolek). Nerwowosc ta bedzie potegowana wraz z kolejnymi danymi gospodarczymi przyblizajacymi nas do porzucenia programow stymulujacych gospodarki swiatowe i rozpoczeciem polityki zaciesniania stop procentowych. Taki rozwoj wypadkow przewiduje na druga polowe 2010 roku. Jezeli dzialania USA oraz UE (a w slad za nimi, Kanady) zbiegna sie w czasie, bedzie to bardzo nieprzyjemny okres mini-paniki na gieldach. Jezeli natomiast uda sie skoordynowac te dzialania w taki sposob, aby nie pozostawic rynkow swiatowych bez wsparcia rzadow w jednym miesiacu/kwartale, inwestorzy przyjma taka informacje z wiekszym spokojem. Co nie jest jednak gwarancja chocby trendu bocznego na rynkach akcji. Jak pokazaly dzis Chiny, podwyzszanie stop procentowych nie bedzie korzystna informacja ani dla obligacji ani akcji.

Kolejne dni nie przyniosa zdecydowanego rozwiazania w zakresie kierunku jakie obiora gieldy na swiecie. Jutrzejsza sesja (13 stycznia) na gieldach swiatowych przebiegac bedzie zapewne pod znakiem poglebiajacych sie spadkow. Nie spodziewalbym sie natomiast (juz teraz) glebszej korekty. Tym razem uratuje nas sezon wynikow w USA. W lutym/marcu zaczalbym jednak myslec nad niedowazaniem pozycji jesli wrecz nie przeczekaniu wiosny i lata gdzies w milych, cieplych krajach (Sell in May and go away – to powiedzenie prawdopodobnie bedzie juz aktualne w marcu/kwietniu 2010).

A tymczasem: go and multiply!

 

 

Komentarze (4)
3,2,1...
 Oceń wpis
   

Dzien dobry

tak, tak, zabrzmialo oldschoolowo. Wiem, ale tez nie zamierzalem byc modny. W kazdym razie, witam serdecznie w premierowym wydaniu mojego polskiego bloga. I jak twierdzil swego czasu polski premier, wazniejsze jest jak mezczyzna konczy a nie zaczyna, na koniec przyjdzie jeszcze czas. Tymczasem zabawe czas zaczac...

Blog ma byc oknem mojego mozgu. Przez nie zajrzysz w glebie pomyslow i idei, ktore gdzies tam sobie swobodnie przelatuja pod (nie tak znowu gesta) kopula neuronow i wlosow. Jezeli bedziesz szczesliwcem, ujrzysz cos, co bedzie intelektualnym gwaltem na twojej podswiadomosc. jezeli masz mniej szczescia, spedzisz kilka milych chwil czytajac lekkie pioro inwestora po czesci z przypadku, po czesci z wyboru. ale przede wszytskim czlowieka ktory pokochal inwestowanie, jak kocha sie kobiete i dobre wino razem i osobno zarazem.

Go and multiply!

Komentarze (1)
O mnie
Mariusz Oledzki
180 cm madrosci; 90 kg specyficznego poczucia humoru; 30 lat doskonalenia umyslu
Najnowsze wpisy
2010-01-27 07:26 O co chodzi? Czyli krotka rzecz o Obamie.
2010-01-12 22:18 Chiny na prowadzeniu
2010-01-09 00:30 3,2,1...
Kategorie
inwestycje Ogólne
Archiwum
Rok 2010